poniedziałek, 17 czerwca 2013

Misiowa paczka



W poniedziałkowy poranek udało mi się pospać troskę dłużej niż zazwyczaj. Przed poranną pobudką spadły mi noski i mama zrobiła mi kilka misiowych zdjęć.


 Przed południem poćwiczyłam z mamą i posiedziałam na rękach u misiowej babci. 



Dziś dotarła do mnie paczka od cioci ze Stanów i powiem, że zaniemówiłam z wrażenia…. dostałam prześliczne sukieneczki i słodkie zabawki… dziękuję Kochana ciociu za przepiękne prezenty!!! Teraz to dopiero będę miała w co się stroić, wychodząc na letnie misiowe spacery! Misiowe laleczki tez bardzo przypadły mi do gustu… zwłaszcza te grające :o) 

W południe odwiedziła nas misiowa Pani doktor z hospicjum. Powiedziała, że mam duże zalegania i muszę być często oklepywana i śluzowana..ehh..właśnie przez to mam słabą saturacje i muszę mieć założone wstrętne misiowe nochale. Po odwiedzinach Pani doktor dostałam mleczko i ucięłam sobie krótką misiową drzemkę. Po południu misiowa mama wystroiła mnie w sukienkę, którą przywiozła misiowa babcia i wyruszyłyśmy na spacer do parku. 



Dziś byłam bardzo grzeczna i w ogóle nie płakałam. Usiadłam z mamą i babcią na misiowej ławeczce i słuchając świergotu ptaszków wygrzewałam się do misiowego słoneczka. Na spacerze dostałam herbatkę i misiowe mleczko po którym nabrałam jeszcze lepszego humor.. Po powrocie do domku pobawiłam się z tatą misiową lalką, którą dostałam od cioci. Potem byłą Vojta, kąpiel i misiowe mleczko. Po mleczku zapadłam w głęboki misiowy sen….


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz